P.A.F.F – Fala

P.A.F.F., – właściwie Paweł Kasperski, na 10 lecie działalności, legalnie zadebiutował! Jako ciekawostkę dopowiem, iż ksywkę zapoczątkował mu jego tata.

Pan Paweł jest bardzo płodnym muzycznie DJ/producentem i jak sam często zaznacza w wywiadach, że bardzo szybko się nudzi i postanowił stworzyć połączenie elektoniki z Hip-hopem. Efektem tej fuzji jest płyta FALA.
Na krążek zostali zaproszeni znamienici goście i tak na utworach można usłyszeć między innymi: Emmę Hewit, Popka, Anatoma czy Palucha.
Tak szczerze bardzo czekałem na ten krążek od momentu gdy usłyszałem sztosowy utwór stworzony przez PAFFa „Pengaboys” – krążek Dandys Flow // Dwa Sławy.

Tytułowa Fala zalewa nas elektroniczną karuzelą dźwięków. PAFF bardzo umiejętnie steruję tempem. W czasie odsłuchu mam momenty spokojnie jak i te z porządnym tąpnięciem.
Zdecydowanie nie można narzekać na nudę, bity są żywe, okraszone nowinkami w nurtach Cloudrapu, Housu czy Trapu. Wszystkim nie przypadnie ona do gustu, jednak trzeba lubić ten rodzaj muzyki. Ja bardzo 🙂

Graficznie okładka jak i sama płyta jest w swej prostocie bardzo przyjemna dla oka. PAFF zamieścił na niej swoje logo. Wersja DELUX zawiera dwa krążki: album z artystami + wersja instrumentalną. Pozwala słuchaczowi podjąć rękawice i zarymować do podkładów!

Zdecydowanie polecam płytę słuchać w samochodzie na długą trasę